W środku tygodnia będziemy mieli przyjemność obejrzeć arcy ciekawe spotkanie w PlusLidze. W Arenie Ursynów o 20:30 25 listopada w środę dojdzie do pojedynku między wielkimi firmami w świecie naszej siatkówki, Verva Warszawa podejmie Skre Bełchatów. O tym kto z tej potyczki wyjdzie zwycięsko dowiemy się już niedługo.

Dobre typy bukmacherskie – 25 listopada

Na pierwszy ogień do analizy idzie klub z stolicy Verwa Warszawa. Ostatnio w tym klubie nie dzieje się za ciekawie, wyniki które osiągają są zdecydowanie poniżej oczekiwania. Żeby przedstawić całą sytuację w klubie musimy cofnąć się aż do 15 października, kiedy to po dwóch tygodniach kwarantanny z powodu zarażenia covidem19 wrócili na parkiet PlusLigi. Niestety po dwóch treningach po przerwie musieli w Olsztynie uznać wyższość miejscowemu AZS-owi przegrywając 3:2.

Później zwycięstwo 3:1 z GKS Katowice i Ślepsk Suwałki. Gdy mogło się wydawać że po wirusie nie ma śladu i wrócili na właściwy tor to przegrali na własnym terenie z Trelflem Gdańsk 1:3, a po trzech dniach kolejna porażka w stolicy 0:3 z Czarni Radom. Wielu obarczało ostatnie porażki rozrywającego Angel Trinidad de Haro, który nie radził sobie z kreowaniem gry. Po meczu z Czarnymi dziennikarz zadał pytanie schodzącemu z parkietu Bartkowi Kwolek, jakie były przyczyny porażki?, to odpowiedział:

Legalny bukmacherOferta bonusówKod promocyjny
sts.pl29 PLN bez depozytuKod: BETONLINE
efortuna.pl2230 PLN w bonusachKod: BETONLINE
betfan.pl600 PLN bez ryzykaKod: BETONLINE

Niestety przegraliśmy. Ciężko powiedzieć na gorąco dokładnie dlaczego, ja mam jakieś swoje przemyślenia, ale nie będę o nich głośno mówił.

Po kolejnych dwóch przegranych meczach, ponownie z Gdańskiem 3:2 i Aluron Zawiercie przyjmujący mistrzów świata z 2018 roku już nie był taki tajemniczy a zapytany o rozrywającego odpowiedział:

Nie wiem, co o nim mogę powiedzieć. Widać, że na razie nie odnalazł się on w naszej lidze. Pierwszy raz został wrzucony na tak głęboką wodę. Dotychczasowo nie grał jeszcze na takim poziomie. Jest to niewątpliwie dla niego nowa rzeczywistość, dlatego potrzebuje czasu, by się w niej odnaleźć.

Również podczas tego meczu doszło do sporej awantury z trenerem Vervy Warszawa Andrea Anastasi w roli głównej. Przy stanie 9:15 serwował Artur Szalpuk, a piłka po jego zagrywce wyszła w aut. Anastasi uznał jednak, że ta otarła się jeszcze o Piotra Orczyka, a gdy sędziowie nie przyznali mu racji, wszczął awanturę, obrażając w języku polskim, włoskim i angielskim drugiego arbitra. Nie uspokoił go nawet challenge. Po nim celem jego werbalnych ataków stał się Orczyk oraz pozostali siatkarze Aluronu, w stronę których były trener reprezentacji Polski skierował obelżywe epitety.

Po tych 4 porażka z rzędu wygrali 3:0 z MKS Będzin, choć łatwo im to nie przyszło, bo w dwóch setach walka toczyła się do końca seta. A przecież drużyna z Będzina jest na ostatnim miejscu w naszej lidze i 4 dni szybciej Olsztyn z nimi wygrał dwa sety do 18 i ostatniego do 7!!!

Podsumowując atmosfera w klubie z Warszawy nie jest za ciekawa i nie należy zwalać to na komplikacje po kwarantannie. Problemy z rozgrywającym, oraz z atakującymi którzy są rotowani po słabszej grze. Wszystko to udzieliło się również słabszej dyspozycji Bartkowi Kwolek, czy nawet szanowanemu i lubianemu trenowi Andrea Anastas.

Skra Bełchatów nie ma aż takich zawirowań w klubie, choć wrócili 2 tygodnie po kwarantannie i rozegrali dwa mecze. Pierwszy pewnie wygrali z MKS Będzin w którym wyglądali bardzo dobrze, ale drugi mecz już przegrali 0:3 z Cuprum Lubin. Ale w tej porażce nie doszukiwałbym się drugiego dnia, a bardziej nazwał bym „wypadkiem przy pracy”, albo słabszą dyspozycją po dłuższej przerwie od piłki. Bardzo dobrze grało Cuprum przy słabej skuteczność Ebadipour i Huberta, który zapewne z Warszawą nie zagra, bo w jego miejsce wskoczy Karol Kłos. Prawdopodobnie wyjdą następującym składem z Grzegorza Łomacz na rozegraniu, Bartosz Filipiak na ataku, Milan Katić i Milad Ebadipour na przyjęciu, a na środku prawdopodobnie Karol Kłos i Mateusz Bieniek, plus libero Kacper Piechocki.

Do dyspozycji trenera jest już amerykański przyjmujący Taylor Sander, który wraca po ciężkiej kontuzji barku i raczej nie zagra w tym spotkaniu. Tym bardziej że z Cuprum Lubin też był do dyspozycji trenera, a mimo że gra się nie układała to nie pojawił się na parkiecie, więc wątpię żeby trener Michał Mieszko Gogol postawił na Amerykanina w ciężkim meczu po kontuzji. Opiekun drużyny z Bełchatowa motywująco podchodzi do kolejnych spotkań po porażce:

Wiemy, jak wygląda nasz kalendarz i ten sezon. Wiemy też, jakie mamy problemy zdrowotne, ale nie ma co zwieszać głów i rozpamiętywać tego, co było. Przed nami dwa kolejne mecze w tym tygodniu, z bardzo wymagającymi przeciwnikami. Musimy zostawić serce na boisku.

Podsumowując obie ekipy mają swoje problemy, Verva Warszawa ewidentnie pod formą, a Skra Bełchatów niepewna dyspozycja fizyczna. Dlatego najbardziej prawdopodobne jest to że mecz nie zakończy się w 3 setach, więc można zagrać powyżej 3,5 seta. Tylko w moim odczuciu najlepiej pograć zwycięstwo Skry Bełchatów, choć kursy nie rozpieszczają to Oni powinni zejść z parkietu w lepszych humorach. Według mojej oceny Skra ma lepszy skład od przeciwnika, a przed wszystkim nie mają takich problemów z rozgrywającym czy atakującym. Nie mniej jednak trzeba pamiętaj że drużyna z Bełchatowa, przeszła covid-19 i może mieć wahania formy.

Mecz w którym Verva Warszawa zmierzy się z Skrą Bełchatów, będzie do obejrzenia za darmo w środę o 20:30 na stronie meczyki.net.pl.