W poniedziałek, 30 listopada, o godzinie 18:00 w meczu kończącym 11 kolejkę piłkarskiej PKO Ekstraklasy zmierzy się Lechia Gdańsk i Lech Poznań. Obie ekipy duży nacisk kładą na ofensywę, nie kalkulując stawiają na dobre widowisko. Dlatego nad morzem powinniśmy spodziewać się dobrego meczu z bramkami z obu stron. A kto zejdzie z boiska w lepszych humorach dowiemy się już niedługo.

Dobre typy bukmacherskie – 30 listopada

Lechia Gdańsk – Lech Poznań Typ i Analiza

Lechia aktualnie zajmuje 6 miejsce w tabeli z 16 punktami, notując 5 zwycięstw, 1 remis, 4 porażki, a bilans bramkowy mają 17:15. Na swoim „podwórku” zanotowali 3 zwycięstwa i 2 porażki z bilansem bramkowym 12:8. Biało-zieloni mieli tydzień przerwy i trener Piotr Stokowiec stwierdził że ten czas był potrzebny jego drużynie o czym powiedział w wywiadzie.

To szalony i trudny sezon, w którym przerwa meczami trwa 25 dni, albo trzeba zagrać trzy spotkania w 6 dni. Dlatego cieszę się, że teraz mieliśmy czas, w którym udało nam się uzupełnić braki, wyrównać drużynę i popracować również nad aspektami taktycznymi. To był owocny okres. Jeśli chodzi o powikłania po chorobach, czy urazy, to nie wszyscy wyszli z tego obronną ręką. Na pewno większość zawodników jest gotowa do grania, ale może się okazać, że jest kilku, którzy nie będą zdolni, aby w poniedziałek wyjść na murawę.

Również trener Lechii Gdańsk ocenił styl swojej drużyny podpierając się statystykami i zapewnił że jego drużynę interesuje tylko piękny futbol.

Legalny bukmacherOferta bonusówKod promocyjny
sts.pl29 PLN bez depozytuKod: BETONLINE
efortuna.pl2230 PLN w bonusachKod: BETONLINE
betfan.pl600 PLN bez ryzykaKod: BETONLINE

Dotychczasowe mecze były obiecujące, a nasza gra wygląda bardzo przyzwoicie. Stawiamy na atrakcyjną piłkę, fajną dla oka, ofensywną i ma to swoje odzwierciedlenie w statystykach. Można powiedzieć, że jesteśmy za Lechem i Legią trzecią drużyną, która ma największy procent posiadania piłki w meczu. W niektórych statystykach, takich jak średnia liczba rzutów rożnych czy bramki padające po stałych fragmentach, jesteśmy liderami. To też pokazuje, że staramy się grać bardzo ofensywnie, gramy dużo na połowie przeciwnika. Oczywiście nie zawsze uda się wygrać, ale sądzę, że z tak grającej Lechii może się urodzić coś fajnego i tego będziemy pilnowali. Pracujemy nad niuansami, bo wiemy, że odgrywają one bardzo ważną rolę. Mam nadzieję, że będzie to widać w następnych meczach, zwłaszcza w newralgicznych momentach jak początek i koniec spotkania czy początek drugiej połowy. Wtedy powinniśmy być bardziej skoncentrowani.

W Lechii Gdańsk prowadzonej przez Piotra Stokowca jest trochę kontuzji, a niektórzy zawodnicy nadal zmagają się z koronawirusem. W poniedziałek nieobecni będą Jakub Arak, Mateusz Sopoćko, Żarko Udovicić i Tomasz Makowski.

Lech Poznań niespodziewanie słabo radzi sobie w lidze i aktualnie zajmuje 11 miejsce zdobywając tylko 10 punktów, gdzie wygrali 2 mecze, 4 zremisowali i 3 przegrali z bilansem bramkowym 17:16. Poznański „Kolejorz” rozgrywa również mecze w Lidze Europy przez co ich terminarz jest napięty i grają zazwyczaj 2 mecze w tygodniu. Ostatnio w czwartek zmierzyli się na wyjeździe z Standard Liege przegrywając 2:1, a decydującą bramkę stracili w ostatniej akcji meczu. Z resztą nad drużyną z Poznania wisi jakieś fatum, ponieważ był to trzeci mecz z rzędu kiedy tracą bramkę w doliczonym czasie gry. Po meczu do tej sytuacji odniósł się trener Lecha Dariusz Żuraw.

Pierwsza połowa była słaba w naszym wykonaniu, Standard zdominował nas, był lepszy, nie radziliśmy sobie z jego pressingiem. Po czerwonej kartce dla rywala i golu na 1:0 wydawało się, że mamy wszystko pod kontrolą. To co się później wydarzyło jest trudne do opisania, pierwszy raz w życiu zdarzyło mi się stracić 3 gole w końcówkach w 3 meczach z rzędu.

Dariusz Żuraw nie będzie mógł jutro skorzystać z usług kontuzjowanego Filipa Szymczaka i rekonwalescenta Mickiego van der Harta. Pod znakiem zapytania stoi występ nieobecnych ostatniego Jakuba Kamińskiego oraz Muhammada Awwada.

Obie drużyny grają ofensywny futbol przez co zarówno Lech, jak i Lechia często narażają się na kontry. Tracąc w głupi sposób bramki, ale również mają takich zawodników że potrafią łatwo i po szybkiej akcji strzelić bramkę. Średnio w ich meczach pada ponad 3 gole, dlatego uważam że warto iść w ofertę bramkową. A z całej oferty wybieram BTS, czyli że obie drużyny strzelą gola. Taką propozycję gry z kursem 1,55 widziałem w STS ( www.sts.pl ) oraz w Totolotku ( www.totolotek.pl ).

Przewidywane składy:

Lechia: Alomerović – Fila, Nalepa, Kopacz, Pietrzak – Kubicki, Kałuziński – Mihalik, Saief, Conrado – Paixao.

Lech: Bednarek – Czerwiński, Satka, Rogne, Puchacz – Tiba, Moder – Skóraś, Ramirez, Marchwiński – Ishak.

Poprzedni artykułChelsea – Tottenham – Typy bukmacherskie 29 listopada
Następny artykułŁKS Łódź – Miedź Legnice – Typy bukmacherskie 1 grudnia