Aston Villa bardzo dobrze prezentowała się w meczach przygotowawczych do nowego sezonu, strzelała wiele bramek, wygrywała z takimi drużynami jak RB Lipsk 3-1. Natomiast w Premier League już tak kolorowo nie jest, po dwóch kolejkach jest bez punktów, w następnym meczu podejmować będzie Everton.

Typy Dnia – 23 sierpnia (piątek)

The Villans kontra The Toffees w trzeciej kolejce Premier League

Do Premier League jak wiadomo awansowali Norwich, Sheffield Utd i właśnie Aston Villa która jako jedyna z beniaminków spisuje się na razie najsłabiej. Co prawda w pierwszej kolejce Lwy mierzyły się z bardzo mocnym Tottenhamem z którym przegrały 1-3, ale przecież Kanarki także musiały uznać wyższość Liverpoolu, za to w drugiej kolejce poradziły sobie z Newcastle, a kibice Aston Villi w dalszym ciągu muszą czekać na pierwsze ligowe punkty. Nawet Sheffield Utd ma już cztery punkty na koncie, a Lwy no cóż, po porażce z Kogutami przegrały kolejny mecz przed własna publicznością z Bournemouth 1-2.

Szczerze mówiąc liczyłem na to, że przynajmniej jeden punkt w tym meczu zdobędą, ale przeliczyłem się. Aston Villa mimo że częściej utrzymywała się przy piłce, dokładnie 63% czasu, oddała aż 22 strzały na bramkę przeciwnika, w tym siedem w światło bramki, nie przyniosło to większych efektów. Bournemouth stworzyło sobie zaledwie dwanaście sytuacji bramkowych co wystarczyło do zwycięstwa.

Czy na dzień dzisiejszy możemy powiedzieć, że transfery jakie przeprowadziła Aston Villa były nieudane? no chyba tak, bo jakby nie patrzeć przed własna publicznością przegrała z przeciętnym Bournemouth prawda? no właśnie. Warto przypomnieć, że na transfery wydała ponad 130 milionów funtów w letnim okienku transferowym, a wyników jak na razie nie ma.

Jak więc widać, coś w tym jest że pieniądze to nie wszystko, przede wszystkim liczy się zgranie czego brakuje Lwom. Pierwszy mecz przegrały z Kogutami, ale na początku wyglądały dobrze, strzeliły nawet bramkę na 1-0, ale wszystko posypało się na kwadrans przed końcem spotkania kiedy straciły aż trzy gole, z tego co pamiętam jeden przez własne błędy w defensywie. Czy Aston Villa się pozbiera? może tak, może nie.

Lepiej sezon rozpoczął Everton który w pierwszej kolejce na wyjeździe bezbramkowo zremisował z Crystal Palace, a w drugiej przed własna publicznością wygrał z Watford 1-0. Jak widać Everton na razie w ofensywie nie błyszczy, ale jednak punktuje. Przez te ostatnie lata spędzonych w Premier League ta drużyna na pewno ma większe doświadczenie.

W sezonie 2015/2016 Everton dwukrotnie wygrał z Aston Villą, u siebie 4-0 i na wyjeździe 3-1. Podsumowując, ostatnie mecze pokazały, że Lwy największy problem mają z defensywą, pięć straconych bramek w dwóch ostatnich meczach to nie przypadek. Z kolei The Toffees nie stracili jeszcze żadnego gola, a o czymś to świadczy. Może jakichś wymagających przeciwników nie mieli. Niemniej przystąpią do tego spotkania w lepszych nastrojach, podbudowani ostatnim zwycięstwem nad Watford, dlatego myślę że na Villa Park są w stanie wywalczyć przynajmniej jeden punkt.

Typ: X2